Od poniedziałku 24 sierpnia maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,54 zł za litr, Pb98 — 7,36 zł, a oleju napędowego — 7,59 zł. Limity są elementem czasowej regulacji cen paliw obowiązującej pod koniec wakacji.
Nowe stawki są górną granicą sprzedaży, a nie urzędową ceną obowiązującą identycznie na każdej stacji. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej, jednak nie powinni przekraczać limitu wynikającego z obwieszczenia. Dla kierowcy oznacza to, że różnice między stacjami nadal pozostają możliwe, ale skala podwyżek jest ograniczona regulacją.
Limit nie oznacza jednej ceny na każdej stacji
W porównaniu z piątkiem limity wzrosły o kilka groszy na litrze. Przy pojedynczym tankowaniu zmiana wydaje się niewielka, lecz przy dużych przebiegach — w firmach transportowych, flotach i gospodarstwach domowych dojeżdżających codziennie do pracy — nawet kilka groszy przekłada się na zauważalny koszt w skali miesiąca.
Mechanizm limitu opiera się na cenach hurtowych oraz podatkach i opłatach doliczanych do paliwa. W ostatnich tygodniach rynek pozostaje szczególnie wrażliwy na sytuację na Bliskim Wschodzie i ryzyko dla dostaw ropy przez Zatokę Perską. Dlatego krajowy limit może zmieniać się wraz z warunkami na rynku surowca.
Końcówka wakacji pod presją ropy i podatków
Rząd czasowo obniżył także stawkę VAT na benzynę i olej napędowy. Rozwiązanie ma obowiązywać do końca sierpnia, co oznacza, że kierowcy powinni zwracać uwagę nie tylko na dzisiejsze ceny, ale także na to, co wydarzy się po wygaśnięciu osłony podatkowej.
Najbliższym praktycznym punktem kontrolnym będzie kolejne obwieszczenie ministra energii. Pokaże ono, czy ruch cen ropy i kursu złotego pozwala utrzymać obecny poziom, czy też końcówka wakacji przyniesie kolejną zmianę maksymalnych stawek.
Źródła
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
