Starsza mieszkanka Krakowa, która ogrzewa dom kominkiem będącym jej jedynym źródłem ciepła, ma 21 sierpnia ponownie stanąć przed sądem po kolejnej kontroli i mandacie. Sprawa mocno zderza literalne egzekwowanie uchwały antysmogowej z indywidualną sytuacją życiową.
Druga sprawa po wcześniejszym uniewinnieniu
Według opisu Muratora mieszkanka starego domu w Krakowie nie ma dostępu ani do gazu, ani do miejskiej sieci ciepłowniczej, a kominek jest jej jedynym źródłem ogrzewania. W poprzedniej sprawie sąd miał ją uniewinnić, biorąc pod uwagę realne możliwości zmiany sposobu ogrzewania. Później doszło jednak do kolejnej kontroli, po której urząd ponownie nałożył mandat. Kobieta go nie przyjęła.
Nowa rozprawa została wyznaczona na 21 sierpnia w II Wydziale Karnym w Krakowie. To właśnie ten termin sprawia, że temat jest dziś wyjątkowo aktualny: rozstrzygnięcie może pokazać, czy sąd ponownie uzna indywidualną sytuację mieszkanki za wystarczającą do odstąpienia od odpowiedzialności.
Miasto: zakaz ma charakter powszechny
Urząd Miasta Krakowa w odpowiedzi cytowanej przez Muratora przypomniał, że od 1 września 2019 r. na terenie miasta obowiązuje zakaz stosowania paliw stałych w instalacjach grzewczych. Magistrat podkreślił, że uchwała antysmogowa jest aktem prawa miejscowego i „dotyczy każdego mieszkańca”.
Oficjalne materiały BIP potwierdzają, że na obszarze Krakowa obowiązuje całoroczny zakaz używania kominków i ogrzewaczy na węgiel i drewno. Jednocześnie sama sprawa sądowa pokazuje, że egzekwowanie ogólnego zakazu może w praktyce zderzyć się z wyjątkowo trudnym przypadkiem indywidualnym.
Stawką nie jest więc tylko jeden mandat. Jeżeli sąd ponownie uwzględni sytuację mieszkanki, sprawa może stać się ważnym punktem odniesienia dla innych osób, które formalnie naruszają lokalne przepisy, ale twierdzą, że nie mają realnej alternatywy.
Co może rozstrzygnąć sąd
W tej sprawie trzeba rozdzielić dwie kwestie. Pierwszą jest sama treść uchwały antysmogowej, która w Krakowie ustanawia generalny zakaz używania paliw stałych. Drugą jest odpowiedzialność konkretnej osoby w postępowaniu wykroczeniowym. To właśnie na tym drugim poziomie sąd może badać okoliczności indywidualne, w tym sytuację życiową, możliwość zastosowania innego źródła ciepła i stopień zawinienia.
Dlatego ewentualne kolejne uniewinnienie nie oznaczałoby automatycznie uchylenia krakowskiego zakazu. Mogłoby natomiast pokazać, że przy egzekwowaniu prawa miejscowego istnieją sytuacje graniczne, w których mechaniczne nakładanie kolejnych mandatów prowadzi do sporu o proporcjonalność działań administracji.
Miasto ma z kolei obowiązek egzekwować przepisy przyjęte w ramach polityki antysmogowej. Z punktu widzenia urzędu odstępowanie od kontroli wyłącznie dlatego, że mieszkaniec kwestionuje możliwość dostosowania się do zakazu, mogłoby podważać równość stosowania przepisów. To właśnie ten konflikt — między powszechną normą a wyjątkową sytuacją konkretnego gospodarstwa domowego — nadaje sprawie znaczenie większe niż pojedynczy mandat.
Rozprawa będzie też testem dla komunikacji miasta. Jeżeli urząd utrzyma dotychczasowe stanowisko, powinien jasno wyjaśnić, czy widzi jakąkolwiek ścieżkę pomocy dla osób, które nie mogą szybko zmienić źródła ogrzewania. Sam zakaz antysmogowy pozostaje elementem polityki ochrony powietrza, ale skuteczność prawa zależy również od tego, czy mieszkańcy rozumieją dostępne wyjątki, programy wsparcia i konsekwencje kolejnych kontroli.
Źródła
- Murator Dom — opis sprawy i termin rozprawy — https://muratordom.pl/instalacje/instalacja-grzewcza/wygrala-w-sadzie-ale-to-nie-koniec-histrorii-urzad-wlepil-kolejny-mandat-nie-przyjela-rozprawa-21-sierpnia-o-co-chodzi-ogrzewa-dom-w-krakowie-kominkiem-aa-f9n7-x89A-yKUX.html
- BIP Kraków — informacje o zakazie stosowania paliw stałych — https://www.bip.krakow.pl/?dok_id=80802
- BIP Kraków — działania krótkoterminowe i zakaz używania kominków — https://bip.krakow.pl/plik.php?wer=0&zalShow=1&zid=298078
Formaty reklamowe wewnątrz artykułu
Reklamy wplecione między akapity najlepiej działają w układzie poziomym lub prostokątnym.
